Rozmiar czcionki:
Menu
Gmina Trzeszczany
Gmina
Trzeszczany
shape
Gmina Trzeszczany
Gmina
Trzeszczany

BIP - Biuletyn Informacji Publicznej

Herb Gminy Trzeszczany

Herb Gminy Trzeszczany

Flaga Gminy Trzeszczany

Flaga Gminy Trzeszczany

Mapa gminy

 

PROTOKÓŁ  Nr XXIV/2026
z posiedzenia XXIV sesji nadzwyczajnej Rady Gminy Trzeszczany IX kadencji odbytej w dniu
11 maja 2026 r. w sali konferencyjnej Urzędu Gminy Trzeszczany w godz. od 14.34 do 16.23. 

Na ogólną liczbę 15 radnych według listy obecności w sesji uczestniczyło 11 radnych.

 

Radni obecni:

1. Ryś Marek

 

2. Marciniak Adriana                         

 

3. Bucior Mariusz

 

4. Drewniak Paulina

 

5. Kobylarz Teresa

 

6. Kondratiuk Ewelina

 

7. Micek Anna      
8. Mil Marta                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                
9. Mroczkowski Krzysztof

 

10. Stankiewicz Marta
11. Szymańska Iwona

Radni nieobecni:

1. Gruszka Agnieszka 

 

2. Jakimiec Jarosław

 

3. Mucha Dorota

 

4. Pirogowicz Andrzej        

 

 

Ponadto w sesji uczestniczyli zgodnie z listą obecności: Wójt Gminy Trzeszczany Pani Aneta Karpiuk, Sekretarz Gminy Trzeszczany, Kierownik referatu finansowego, pracownicy Urzędu Gminy Trzeszczany, sołtysi Gminy Trzeszczany, projektant planu ogólnego.

 

 

Proponowany porządek obrad:

 

1.Otwarcie sesji.
2.Stwierdzenie prawomocności.
3.Przyjęcie porządku obrad.
4.Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie zmian w budżecie gminy Trzeszczany na 2026 rok.
5.Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie zmiany wieloletniej prognozy finansowej.
6.Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie uchwalenia planu ogólnego Gminy Trzeszczany.
7.Sprawy różne.
8.Zamknięcie obrad.
                                                                               Do punktu 1-go

Otwarcia XXIV sesji nadzwyczajnej Rady Gminy Trzeszczany IX kadencji dokonał Przewodniczący Rady Gminy Pan Marek Ryś, witając wszystkie osoby obecne na sesji.
Pan Przewodniczący poinformował, że 6 maja 2026 r. wpłynął wniosek od Pani Wójt o zwołanie sesji Rady Gminy, a następnie przedstawił proponowany porządek obrad zaproponowany przez wnioskodawcę.                                                                           
                                                                   Do punktu 2-go

Przewodniczący Rady Gminy stwierdził prawomocność. Oznajmił, że na podstawie listy obecności
i zgodnie z systemem do głosowania obecnych jest 11 radnych, co stanowi kworum do

podejmowania pełnoprawnych uchwał i decyzji. 
                                                         

 

                                                                 Do punktu 3-go

Punkt 3 to: „Przyjęcie porządku obrad”.

 

Przewodniczący Rady Gminy zapytał, czy są jakieś pytania dotyczące porządku obrad? Wniosek złożyła Pani Wójt, ja zgodziłem się na ten wniosek, podpisałem, godzina została ustalona. Wnioskodawcą jest Pani Wójt, więc to Pani Wójt zezwala na dodanie zmian do porządku obrad lub nie zezwala, czy ktoś chciałby złożyć do porządku obrad jakiś wniosek?

 

Uwag, propozycji zmian do porządku obrad nie wniesiono.

 

Przewodniczący Rady Gminy przeprowadził głosowanie nad proponowanym porządkiem obrad:

 

Za głosowali radni: Bucior Mariusz, Drewniak Paulina, Kobylarz Teresa, Kondratiuk Ewelina, Marciniak Adriana, Micek Anna, Mil Marta, Mroczkowski Krzysztof, Ryś Marek, Stankiewicz Marta, Szymańska Iwona; przeciw głosów nie było; wstrzymujących głosów nie było.
(Za -11 głosów, przeciw - 0 głosów, wstrzymujących – 0 głosów).

 

Porządek obrad został przyjęty jednogłośnie.

 

 

                                                                 Do punktu 4-go

 

Przewodniczący Rady Gminy przeszedł do realizacji kolejnego punktu porządku obrad do rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie zmian w budżecie gminy Trzeszczany na 2026 rok

 

i otworzył dyskusję nad tą uchwałą. Zapytał, czy ktoś z pracowników merytorycznych chciałby coś wyjaśnić.

 

Kierownik referatu finansowego poinformowała, że zostały dokonane zmiany po dochodach zgodnie z budżetem Wojewody Lubelskiego oraz z planem wydatków. Na zadania obronne na rok 2026 zostały przyznane do dyspozycji środki finansowe na zadania zlecone w kwocie 3.000 i to zostało wprowadzone po dochodach, natomiast po wydatkach były przesunięcia na paragrafach oraz zmniejszenie wydatków w celu zaktualizowania źródła pokrycia deficytu, czego następstwem jest wieloletnia prognoza finansowa.

 

Pytań do przedstawionej uchwały nie było.

 

Przewodniczący Rady Gminy zarządził głosowanie nad uchwałą w sprawie zmian w budżecie gminy Trzeszczany na 2026 rok.

 

Za głosowali radni: Bucior Mariusz, Kobylarz Teresa, Kondratiuk Ewelina, Marciniak Adriana, Micek Anna, Mil Marta, Mroczkowski Krzysztof, Ryś Marek, Szymańska Iwona; przeciw głosów nie było; wstrzymali się radni: Drewniak Paulina, Stankiewicz Marta.

 

(Za - 9 głosów, przeciw - 0 głosów, wstrzymujące – 2 głosy).

 

Uchwała w sprawie zmian w budżecie gminy Trzeszczany została podjęta.

 

                                                                   Do punktu 5-go

 

 

W tym punkcie został przedłożony projekt uchwały w sprawie zmiany wieloletniej prognozy finansowej.

 

Przewodniczący Rady Gminy otworzył dyskusję nad tą uchwałą. Poinformował, że Pani kierownik referatu finansowego tłumaczyła, że jest to następstwo poprzedniej uchwały.

 

Czy ktoś chciałby coś dodać?

 

Głosów w dyskusji nie było, więc Pan Przewodniczący poddał pod głosowanie uchwałę w sprawie

 

zmiany wieloletniej prognozy finansowej.

 

Za głosowali radni: Bucior Mariusz, Kobylarz Teresa, Kondratiuk Ewelina, Marciniak Adriana,

 

Micek Anna, Mil Marta, Mroczkowski Krzysztof, Ryś Marek, Szymańska Iwona; przeciw głosów

 

nie było; wstrzymali się radni: Drewniak Paulina, Stankiewicz Marta.

 

(Za - 9 głosów, przeciw - 0 głosów, wstrzymujące – 2 głosy).

 

Uchwała w sprawie zmiany wieloletniej prognozy finansowej została podjęta.

 

Po przeprowadzonym głosowaniu Przewodniczący Rady Gminy ogłosił 10 minutową przerwę

 


w obradach.

 

                                                                   Do punktu 6-go

 

 

Po przerwie Przewodniczący Rady Gminy wznowił obrady i przeszedł do realizacji punktu 6-go porządku obrad do rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie uchwalenia planu ogólnego Gminy Trzeszczany i otworzył dyskusję w tym temacie. Poprosił o zabranie głosu autora planu ogólnego Gminy Trzeszczany.

 

Głos zabrał autor projektu planu ogólnego Gminy Trzeszczany, który poinformował, że projekt planu ogólnego, który przedstawiony jest dzisiaj Państwu do uchwalenia jest nowym dokumentem
w systemie planowania przestrzennego. To jest dokument, który ma zastąpić studium. Jest to dokument kierunkowy bardzo ogólny, w którym wyznaczane są strefy planistyczne, a do tych stref przypisane są cztery parametry: intensywność zabudowy, wysokość zabudowy, powierzchnia biologicznie czynna i wysokość zabudowy. Plan ogólny tak jak sama jego nazwa mówi jest dokumentem ogólnym, ma określać tereny pod zabudowę, które mogą być zabudowane oraz tereny, które nie mogą być zabudowane: lasy, pola uprawne i inne nieużytki lub tereny zieleni nieurządzonej. W tych terenach budowlanych trzeba wyodrębnić jeszcze takie strefy, które dopuszczają funkcję mieszkaniową, ponieważ funkcja mieszkaniowa w planach ogólnych jest bilansowana, ona wprost zależy od obliczonej chłonności, zapotrzebowania według wzoru
z rozporządzenia. Tutaj w Gminie zapotrzebowanie na nową zabudowę mieszkaniową jest minimalne, a chłonność, która jest w obowiązującym planie miejscowym jest przekroczona. De facto nie można było wyznaczać nowych terenów mieszkaniowych poza tym co udało się wyznaczyć
z obszarów uzupełnienia zabudowy. Obszar uzupełnienia zabudowy to jest taki obszar, który jest kontynuacją istniejącej już zabudowy, czyli gdzie mamy istniejącą zabudowę, tą istniejącą zabudowę można było w jakiś sposób rozszerzyć. Plan ogólny, który został opracowany uwzględnia ustalenia planu miejscowego, który w Gminie obowiązuje. Braliśmy pod uwagę również Studium kierunków
i zagospodarowania przestrzennego, który po wejściu planu ogólnego straci ważność no i wiele innych dokumentów strategicznych i uwarunkowań, które w Gminie występują.

 

Opracowany projekt planu przeszedł procedurę formalno-prawną wymienioną w ustawie
o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Ta procedura rozpoczęła się uchwałą
o przystąpieniu do sporządzenia planu ogólnego, która została podjęta przez Radę Gminy w 2024 r.  Następnie zostały zebrane wnioski od osób fizycznych i instytucji. Wnioski, które zostały złożone, te uwarunkowania posłużyły do opracowania projektu. Projekt, który został opracowany przeszedł procedurę opinii i uzgodnień, czyli został przesłany do instytucji, organów wymienionych w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, które mają obowiązek zaopiniować i uzgodnić projekt planu ogólnego. Po pozytywnych uzgodnieniach i opiniach projekt planu przeszedł etap konsultacji społecznych. Na etapie konsultacji społecznych każdy z tym projektem mógł się zapoznać, były spotkania otwarte, punkty konsultacyjne w których uczestniczyłem. Część osób była zainteresowana u Państwa w Gminie i wyjaśniliśmy założenia projektu planu ogólnego i po tym etapie zostały złożone uwagi. Część uwag, która mogła być uwzględniona została uwzględniona, ale cześć uwag ze względu na to, o czym wcześniej powiedziałem, że nie było kontynuacji funkcji,
a ktoś chciał mieć zabudowę mieszkaniową, zagrodową na działkach swoich, czy na gruntach trzecich od 1 do 3 czyli w klasach chronionych tej zabudowy nie można było uwzględnić w związku z tym również te uwagi nie mogły być uwzględnione.
Dzisiaj przedstawiamy projekt planu ogólnego do uchwalenia. Jeżeli Państwo radni podejmą decyzję o uchwaleniu planu ogólnego to cała dokumentacja zostanie przekazana do Urzędu Wojewódzkiego. Urząd Wojewódzki będzie sprawdzał, czy wszystko zostało wykonane zgodnie z przepisami. Jeżeli stwierdzi, że ta procedura ustalenia projektu planu jest zgodna z przepisami zostanie projekt planu ogólnego opublikowany w Dzienniku Urzędowym i stanie się aktem prawa miejscowego, wówczas

 

Studium straci ważność i na podstawie planu ogólnego będzie można dokonywać zmian w planie miejscowym. Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wyznaczyła termin do kiedy gminy mają obowiązek uchwalić plan ogólny. Ten termin już został przesunięty, ponieważ pierwszy termin był to koniec roku 2025 ten termin został przesunięty do czerwca, a teraz jeszcze został przesunięty do sierpnia tego roku.

 


Po krótce przedstawiłem tok formalno- prawny jeżeli są jakieś pytania, to spróbuje na
nie odpowiedzieć.

 

Przewodniczący Rady Gminy zapytał: Czy Państwo radni mają pytania?
Chciałem się w tym temacie rozeznać, została wielka robota wykonana, bo trzeba było się nad tym porządnie pochylić, więc tutaj gdzie mamy zapisane obszary zdegradowane, obszary rewitalizacji skoro zostaną wpisane, a będą wykonane, to byłoby bardzo dobrze, więc trzeba ten plan ogólny przyjąć. Z mojej strony tyle. Czy Państwo chcą coś dodać?

 

Pytań nie było.

 

Przewodniczący Rady Gminy zarządził głosowanie nad uchwałą w sprawie uchwalenia planu ogólnego Gminy Trzeszczany.

 

Za głosowali radni: Bucior Mariusz, Drewniak Paulina, Kobylarz Teresa, Kondratiuk Ewelina, Marciniak Adriana, Micek Anna, Mil Marta, Mroczkowski Krzysztof, Ryś Marek, Szymańska Iwona; przeciw głosów nie było; wstrzymali się radni: Stankiewicz Marta.
(Za -11 głosów, przeciw - 0 głosów, wstrzymujący – 1 głos).

 

Uchwała w sprawie uchwalenia planu ogólnego Gminy Trzeszczany została podjęta.

 

 

                                                                   Do punktu 7-go

 


W sprawach różnych głos zabrała radna Pani Ewelina Kondratiuk, która oznajmiła: Szanowni Radni Rady Gminy oraz Pani Wójt chciałam się odnieść do ostatniej sesji, bo takie zachowanie trochę było nieodpowiednie. Zwracam się do Państwa w związku z niepokojącą sytuacją dotyczącą zachowania Przewodniczącego Rady Gminy wobec radnych i Pani Wójt. W ostatnim czasie można zaobserwować postawę, która budzi poważne wątpliwości co do przestrzegania zasad wzajemnego

 

szacunku, kultury osobistej oraz standardów współpracy, jakie powinny obowiązywać
w samorządzie. Funkcja Przewodniczącego Rady Gminy wiąże się nie tylko z prowadzeniem obrad, ale również z odpowiedzialnością za budowanie atmosfery dialogu i współpracy. Niestety sposób komunikacji oraz podejmowane działania zdają się odbiegać od tych oczekiwań co może negatywnie wpływać na efektywność pracy całej Rady oraz wizerunek Gminy.
Współpraca pomiędzy radnymi, a organem wykonawczym jakim jest Pani Wójt powinna się opierać na wzajemnym poszanowaniu kompetencji, otwartości na dialog oraz dążenie do wspólnego dobra mieszkańców. W związku z powyższym apeluję o podjęcie działań zmierzających do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji oraz przywrócenie właściwych standardów współpracy i komunikacji. Tylko działając w sposób odpowiedzialny i zgody z zasadami etyki jesteśmy w stanie skutecznie realizować zadania powierzone przez mieszkańców.

 

Radna Pani Iwona Szymańska oznajmiła: Szanowni Państwo Radni, Pani Wójt, Panie Przewodniczący. Po przebiegu ostatniej sesji, po ilości niepotrzebnych emocji oraz słów które tam padły przyznam szczerze, że byłam z szokowana. Atmosfera była na tyle nerwowa i pełna krzyku, że momentami trudno było spokojnie zabrać głos. Dlatego postanowiłam przygotować sobie kilka słów na piśmie, aby powiedzieć to spokojnie, rzeczowo i bez niepotrzebnych emocji.

 

Przede wszystkim chciałabym podziękować Pani Wójt za doprowadzenie do końca remontów
i budowy świetlic. Mimo wielu trudności, problemów i niesprzyjających sytuacji udało się te inwestycje zrealizować i dziś mieszkańcy mają godne miejsce do spotkań, integracji i organizowania różnych wydarzeń. Na ostatniej sesji padły słowa, że powinniśmy dziękować poprzedniemu wójtowi       

 

tylko pojawia się pytanie za co? Środki, które były wcześniej pozyskane przepadły, a całą procedurę trzeba było rozpoczynać od nowa. Dlatego warto sobie uczciwie odpowiedzieć, kto ostatecznie dopilnował realizacji tych inwestycji, kto nadzorował prace i za czyjej kadencji zostały one faktycznie wykonane. Oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii i może dziękować komu uważa
za stosowne. Natomiast ja ze swojej strony oraz ze strony wielu mieszkańców, którzy do tej pory
nie mieli odpowiednich warunków do spotkań chcę podziękować Pani Wójt. Dziękuję za zaangażowanie, za poświęcony czas, za pilnowanie tej inwestycji na każdym etapie. Nawet za osobiste jeżdżenie i wybieranie materiałów do wykończenia wnętrz płytek i innych elementów. Byłam razem więc wiem jak to się odbywało. To pokazuje, że komuś naprawdę zależało, aby te świetlice wyglądały dobrze i służyły mieszkańcom przez lata.

 


Chciałabym również odnieść się do przebiegu ostatniej sesji, skierować kilka słów do Pana Przewodniczącego. Uważam, że taki sposób prowadzenia obrad i taka atmosfera nie powinny mieć miejsca. W opinii publicznej nie jest to odbierane dobrze i nie buduje szacunku do Rady, ani do samorządu. Różnice zdań były, są i będą ale od tego są rozmowy, komisje i spotkania, aby pewne kwestie wyjaśniać spokojnie, a nie przeradzać obrady we wzajemne przekrzykiwania się. Odnoszę też wrażenie, że niektórym radnym po prostu nie jest po drodze z żadną władzą, kiedyś przeszkadzała poprzednia, dziś przeszkadza obecna. Będąc wcześniej sołtysem również obserwowałam podobne sytuacje i czasami mam wrażenie, że nie chodzi już o dobro mieszkańców tylko o sam fakt bycia
w opozycji wobec wszystkiego. I wtedy pojawia się pytanie, czy problemem jest naprawdę działanie władzy, czy może to, że nie wszystko odbywa się dokładnie tak jak chciałby konkretny radny.

 

Radny Pan Mariusz Bucior: Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo Radni. Ostatnia sytuacja podczas sesji Rady Gminy nie powinna mieć miejsca niezależnie od różnic zdań, czy poglądów. Wszyscy powinniśmy pamiętać o wzajemnym szacunku, kulturze dyskusji, odpowiedzialności za słowa, tak jak zostało wspomniane przez innych. Zabrakło obiektywizmu, wspólnej rozmowy, a mieszkańcy oczekują od nas współpracy, a nie potrzebnych konfliktów. Panie Przewodniczący pełniąc tak ważną funkcję powinien Pan zachować większy obiektywizm, spokój
w prowadzeniu obrad. Funkcja Przewodniczącego zobowiązuje do tego Pana, aby ponad podziałami dbał o atmosferę sesji i jednakowo prowadził wszystkich radnych. Tak jak Pan wspominał szliśmy razem do tych wyborów i tego powinniśmy się trzymać. Różnice zdań są czymś normalnym, ale podstawą naszej pracy powinien być wzajemny szacunek i rozmowa. Pani radna Stankiewicz ma Pani prawo głosować zgodnie z własnym sumieniem być za, przeciw, wstrzymać się, jednak trudno nie zauważyć, że bardzo często wybiera Pani wstrzymanie się od głosu nawet w sprawach istotnych dla mieszkańców. Ostatnio wiele Pani mówiła o naprawie samochodu strażackiego i zabezpieczeniu środków w budżecie. Jednak warto przypomnieć, że przy zmianach budżetowych, czy wieloletniej prognozie finansowej również się Pani wstrzymała. Podobnie było przy inwestycjach dotyczących miejscowości Mołodiatycze, czy przy zabezpieczeniu środków dla szkoły, trudno więc mówić
o czyjejś złej woli, kiedy samemu nie zajmuje się jednoznacznego stanowiska w ważnych sprawach dla mieszkańców. Może warto zastanowić się z czego to wynika, ciągłe wstrzymywanie się od głosu, czy też brak zdecydowania, brak przygotowania do sesji, czy niedostateczne zabezpieczenie się materiałami. Większość radnych pracuje w Komisjach, analizuje dokumenty, zadaje pytania jeszcze przed sesją. Pani nie działa w żadnej komisji mimo to regularnie wstrzymuje się od głosu. Mieszkańcy mają więc prawo pytać, czy taka postawa służy dobru mieszkańców i rozwoju naszej gminy? Na koniec chciałbym podkreślić, że wszyscy jesteśmy tutaj, aby działać dla dobra mieszkańców. Warto więc wrócić do spokojnej, merytorycznej rozmowy, wzajemnego szacunku bo tylko w taki sposób można budować całość dobrego dla całej naszej Gminy.      

 

Radny Pan Krzysztof Mroczkowski oznajmił: mi tutaj nikt niczego nie pisał. Ja chciałem podziękować Panu Przewodniczącemu, bo zachował się Pan bardzo dobrze, w czasie Pan wyłączył sesję, ale szkoda można było nie wyłączać to by mieszkańcy usłyszeli jak to dalej przebiegało. Ja tu nie mam zastrzeżeń do Pana Przewodniczącego, bo bardzo dobrze się zachował, nie było żadnych przykrości ze słów Pana Przewodniczącego. Zachowanie wiemy czyje było niepoprawne. Pan sołtys za dużo wyjechał, dlatego Pan Przewodniczący wyłączył tą sesję. Wiem, że jedno pismo, które było stworzone, to domyśliłem się, że dotyczyło mnie jako sołtysa i jako radnego. Nie wiem jakie są zarzuty co do mnie. Wykonuje swoje obowiązki. Pani Przewodnicząca dla Pani jest to śmieszne, widzę Pani się uśmiecha. Robię to co do mnie należy. Trochę mi było przykro, bo w piątek była  bardzo ważna uroczystość i nie wiem, czy u nas pracownicy nie mają co robić w gminie, bo są bardzo ważne sprawy w gminie, które naprawdę trzeba dopilnować, żeby pracownicy na czas

 

robili to co mają robić, szkoda paliwa marnować, przy takich uroczystościach to naprawdę to jest

 

niestosowne, żeby pracownicy gminy przyjeżdżali z pismem do Pani Dyrektor GOK-u. Powiem szczerze to zrobiło mi się wstyd, bo wszyscy to widzieli w koło. Nie wiem na jakiej zasadzie było to zrobione, bo są urzędy, pracownicy i dyrektor domu kultury pracuje, która była rano. Nie wiem dlaczego Pani Wójt nie uczestniczyła w tym, bo wiem, że Pani dostała zaproszenie na tą uroczystość. Ja jako radny jako sołtys starałem się, żeby to przebiegało bardzo pozytywnie. Trochę było mi przykro, że bibliotekarze w każdej bibliotece zostali pochwaleni, a z naszego urzędu żadnego

słowa nie usłyszały od Pani Wójt, ani od żadnych wyznaczonych pracowników. Tutaj dziękuję Panu Przewodniczącemu, bo zachował się bardzo w porządku, ze swojej strony, naprawdę to wyglądało, poprawił jakość naszej gminy, wręczył to co mógł. Ja tak samo ze swojej strony też starałem się, żeby poprawić wizerunek naszej gminy. Ta przykrość to była naprawdę nie w porządku na końcu.         

 

Wójt Gminy Pani Aneta Karpiuk odniosła się do wypowiedzi radnego Pana Mroczkowskiego. Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo. Chciałam pokazać to zaproszenie, to jest zaproszenie, które dostałam. Będąc i pełniąc funkcję Starosty uczestniczyłam w różnych uroczystościach i szoku doznałam jak zobaczyłam takie zaproszenie, gdzie jest herb miasta, powiatu, biblioteki miejskiej
nie ma Gminy Trzeszczany, nie ma Gminnego Ośrodka Kultury. Zaproszenie jest skierowane przez Dyrektora Miejskiej Biblioteki, w ogóle Powiatowy Dzień Bibliotekarza i Bibliotek, a gdzie Gmina Trzeszczany pytam się. Powiat zlikwidował bibliotekę, a nasz GOK ja rozumiem gdzie teoretycznie powinien być gospodarzem wydarzenia w ogóle nie istnieje. To ciekawe w jakiej roli występował? to moje pytanie przede wszystkim. Ja rozumiem, że Pan radny i sołtys Mroczkowski wykorzystując zresztą publikuje po 65 zł od osoby wykorzystuje pracowników GOK-u no bo nie wiem, czy oni byli w pracy czy nie, od osoby tak Pan pobiera, czyli ja rozumiem, że ta frustracja Pana jako sołtysa, radnego związana jest z prywatnymi korzyściami, bo Pan wykorzystuje Gminny Ośrodek Kultury, gdzie my wszyscy mieszkańcy płacimy podatki i ci pracownicy właśnie z tych podatków są opłacani. Panie sołtysie, Panie radny proszę robić coś społecznie, a nie z opłatą.

 

Przewodniczący Rady Gminy odparł: ja takie samo zaproszenie dostałem i tak jest napisane:
„ Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Hrubieszowie Centrum Dziedzictwa im. Krystyny
i Stefana De Chateau zaprasza na wspólne świętowanie Powiatowego Dnia Bibliotekarza i Bibliotek.

 

To będzie dzień w plenerze czas spotkania, rozmów i bycia razem pozacodzienność bibliotek 8 maja 2026 r. godz. 9.30 Trzeszczany. Szczegółowy program wydarzenia znajduje się na kolejnej stronie”.

 

Rozumiem, że to organizował Hrubieszów, a wybrał sobie Trzeszczany. Ja nie chcę tutaj wnikać, nawet nie rozmawiałem kto, co, dostałem zaproszenie, przyszedłem na część, bo potem miałem wyjazd, inne zaproszenie, także myślę, że nie ma o co kotów drzeć.

 

Wójt Gminy Pani Karpiuk: Panie Przewodniczący Pan nawet nie wie gdzie mieszka, bo tu powinny być Trzeszczany Pierwsze. W końcu Pan wie, która to Pana ulica, ale miejscowości nazwy Pan
nie zna. Ja bym chciała, żebyśmy dbali o naszą gminę, o promocję naszej gminy, a nie o to, co jest dobre dla powiatu i dla miasta.   

 

Wiceprzewodnicząca Rady Gminy Pani Adriana Marciniak: Panie Przewodniczący, Pani Wójt, Drodzy Radni. Tutaj Pan radny mówił, że przykre jest to, że nikt się nie włączył i nikt nie uczestniczył , pytanie czy ktoś nas zaprosił?, była jakakolwiek informacja na stronie GOK-u, Gminy, proszę nam nie zarzucać, że nikt się nie włączył, że jest to przykre, że nie uczestniczył, bo my takiego zaproszenia nie dostaliśmy, nie byliśmy poinformowani.
Radna Pani Teresa Kobylarz: Szanowni Radni, Szanowna Pani Wójt. Nie mam żadnych zastrzeżeń do prowadzenia przez Pana Przewodniczącego obrad i uważam, że zadaniem radnych nie jest pouczanie innych co mają mówić, a dbanie o sprawy gminy.

 

Radna Pani Marta Mil: Panie Przewodniczący, Pani Wójt, Szanowna Rado. Postanowiłam sobie napisać w kilku zdaniach, żeby coś nie umknęło.

 

Panie Przewodniczący na ostatniej sesji nie mogłam być obecna z powodu choroby, jednak oglądałam jej przebieg i przyznam szczerze, że własnym oczom nie wierzyłam to co wydarzyło się podczas obrad nie powinno mieć miejsca, ponieważ sposób prowadzenia sesji rzutuje nie tylko na wizerunek Rady Gminy ale również na nas wszystkich jako mieszkańców i radnych. Od Przewodniczącego oczekuje się przede wszystkim obiektywizmu i uczciwego traktowania każdego uczestnika rozmowy. Tym czasem odnoszę wrażenie, że nie wszyscy byli traktowani jednakowo,
odbieranie głosu Pani Wójt, czy innym radnym przy jednoczesnym dopuszczaniu wypowiedzi tylko

 

tych osób, których głos był wygodny budzi duży niesmak i poczucie niesprawiedliwości. Niepokoi również fakt, że coraz częściej nie tylko podczas sesji, ale również w prywatnych rozmowach padają w stosunku do nas różne oceny i określenia, że ktoś jest niedojrzały, niedokształcony, czy niewystarczająco przygotowany. Takie zachowanie nie powinno mieć miejsca. Każdy człowiek ma prawo do własnego zdania, każdy jest inny i nikt nie powinien być publicznie ani prywatnie oceniany tylko dlatego, że ma inne spojrzenie na pewne sprawy. Panie Przewodniczący pełni Pan funkcję, ale

nie jest Pan jedynym głosem tej Rady. Głos ma każdy z nas i każdy powinien być traktowany 
z takim samym szacunkiem tak jak wymaga tego etyka o której Pan wcześniej wspominał nam na jednej sesji. Na koniec chciałabym również odnieść się do słów Pani radnej Stankiewicz z ostatniej sesji kiedy padło stwierdzenie, że to jest droga do Pani radnej. Według mnie nie ma czegoś takiego jak droga do Pani radnej, czy moi radni, czy twoi radni, są po prostu radni, którzy powinni działać dla dobra wszystkich mieszkańców. Chcę też podkreślić, że ta droga nie jest dla mnie żadnym priorytetem ani osobistą korzyścią. Na co dzień korzystam z innej drogi, a jeśli zdarzy mi się tamtędy przejeżdżać to obecny jej stan jestem w stanie zaakceptować. Oczywiście jeśli będzie możliwość jej naprawy to bardzo dobrze i należy to pochwalić, ale proszę nie przedstawiać tego, jak była to droga robiona specjalnie do mnie. Warto najpierw spojrzeć na własne otoczenie i swoje sprawy zanim zacznie się publicznie wytykać coś innym.

 

Radna Pani Anna Micek: Szanowny Panie Przewodniczący, Drodzy Radni, Pani Wójt.  Ostatnie wydarzenia nie tylko na sesjach Rady Gminy, ale również w innych okolicznościach w stosunku do nas radnych jakieś plotki, żałosne sms-y do niektórych radnych wręcz mają znamiona inwigilowania nie licują z funkcją Przewodniczącego Rady Gminy. Wszystko to przekroczyło pewne granice. Osobiście jestem zażenowana i zniesmaczona zachowaniem na ostatniej sesji do części nas radnych, ale przede wszystkim do Pani Wójt. Możemy się nie zgadzać w pewnych kwestiach, mieć odmienne zdania, ale prawo do swobodnej wypowiedzi powinien mieć każdy, nawet jeśli jest to niewygodne dla niektórych osób. Przewodniczący Rady Gminy nie jest przełożonym radnych, ani Wójta, owszem organizuje pracę Rady i prowadzi obrady zgodnie z art. 19 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym, ale to wszystko powinno się odbywać z poszanowaniem innych osób i swobody do ich wypowiedzi. Mówi Pan do nas, że jest Pan odporny na nasze ustawki, jakie? Proszę powiedzieć.

 

Czy efektem Pańskich ustawek z niektórymi radnymi, rozmów telefonicznych o których wiele razy Pan mówi nie są informacje wyssane z palca te o których mówił Pan na ostatniej sesji, że
w przestrzeni publicznej krążą informacje, że gmina będzie musiała zapłacić 170 tys. odszkodowania za zwolnienie pracownicy, skąd ta kwota i skąd takie informacje?, jeżeli Wyroku jeszcze nie było. Takie zachowanie jest niestosowne i niedopuszczalne. Radny jest zobowiązany do przekazywania informacji sprawdzonych, a nie fałszywych. Niejednokrotnie jak coś jest nie po Pana myśli straszy nas Pan, żeby Pana odwołać, można odbić piłeczkę, to proszę zrezygnować samemu. Przykre jest to, że razem szliśmy do wyborów, zwyciężyliśmy i mieliśmy wspólny cel razem współpracować dla dobra mieszkańców, ale niestety w pewnym momencie nasze drogi się rozeszły i to nie jest opinia tylko moja, ale wielu mieszkańców z którymi rozmawiałam, którzy byli zaniepokojeni i zaskoczeni tym co usłyszeli i zobaczyli na ostatnich sesjach. Teksty do Pani Wójt, że jest gościem, że jest na Pańskiej ulicy to nie przystoi powadze funkcji jaką Pan pełni.

 

Radny Pan Krzysztof Mroczkowski: Chciałem się odnieść do tego plakatu, do Pani Wójt. Mi się wydaje, że powinna się gmina cieszyć, że nie musi finansować domu kultury, bo dom kultury miał dochód do kultury, mógł sobie kupić papier, atrament itd., różne rzeczy, te które zabezpieczały uroczystości gminne. Trzeba się z tego cieszyć. Niech radni spróbują jak jest lekko zdobyć taką popularność i zorganizować coś, żeby wspomóc gminę. Panią to śmieszy, Pani Wójt to nie jest śmieszne tylko ja to robię, by wspomóc mieszkańców, wspomóc dom kultury, a jak Pani chce to Pani zabroni tych wycieczek, może Pani napisać na piśmie Zabraniam wycieczek na „Górę Ślimaka” wtedy będzie jasno i współpracy domu kultury to już będzie całkiem dobrze. Ja proponowałbym Panie Przewodniczący zwołać sesję taką nadzwyczajną i zapytać opinie publiczne dlaczego zwalniają się, odchodzą pracownicy bardzo ważni z naszej gminy, choćby od podatków, dlaczego doświadczonych kierowców się odsyła na bok, zatrudnia się innych i później ciekawe jakie będą koszty naprawy teraz, czy z auto casco pójdzie, czy będzie się ubezpieczenie droższe płacić. Tak samo mieszkańcy mi się chwalą na temat fotowoltaiki, czy gmina ubezpieczyła fotowoltaikę?, bo to
jest własność gminy nie wiem przez 5 lat, bo nie zagłębiałem się w tym, czy gmina posiada ubezpieczenie? Tak samo traktowanie sołtysów. Kiedyś poprzednia władza, nie byłem zadowolony, że traktowała dobrze, ale bynajmniej tak nie przeszkadzała jak teraz się przeszkadza, bo uzgadnia się, Tak mi się teraz wydaje, że wszystko Pani Wójt należy do Pani, Pani ma nad wszystkim głos, bo tutaj sołtysi nie mają nic do powiedzenia. Ja czekam kiedy Pani się porozumie, była Komisja Rewitalizacji, czy my chociaż raz spotkaliśmy się, podyskutowaliśmy, czy były spotkania

z mieszkańcami, Pani sama zdecydowała co ma być, bo ja nie słyszałem, żeby jakieś spotkanie było. Pani wójt jesteśmy radnymi, szanujmy się, spotykajmy się, rozmawiajmy, szanujmy mieszkańców, spotykajmy się z mieszkańcami. To nie jest tak, że tylko jedna osoba ciągle podejmuje decyzje za wszystkich. Pani się zastanowi. Ja się zastanowiłem co mówię i wiem co mówię, bo nie było
w Komisji żadnych spotkań, żadnych.

 

Wójt Gminy Pani Karpiuk: Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo Radni, Mieszkańcy. Jak tu Państwo słyszycie Pan sołtys jednak ma głos, bo mówi oczywiście slogany, szacunek powtarzanie to w kółko ileś razy nie oznacza, że szanuje się inne osoby. Natomiast jeśli chodzi o pracowników to jeszcze nie wróciliśmy do tego czasu, gdzie był nakaz pracy. Każdy ma wybór, gdzie pracuje i nikt go do pracy zmuszał nie będzie. Jeżeli nie w tym urzędzie, to w następnym, tam gdzie będzie lepiej.

 

Proszę mnie nie oskarżać jeżeli chodzi o kierowcę autobusu, bo nikogo nie odesłałam na bok, tylko jeżeli ktoś jest niedysponowany, to musimy jako gmina, ja jako wójt zapewnić dowóz dzieci do szkoły i to na mnie ciąży ten obowiązek, bo Pan radny przyjdzie na sesję, pogada, pogada, czy mądrze, czy niekoniecznie i sobie pójdzie do domu, ale w poniedziałek przez cały tydzień dzieci muszą dojechać do szkoły, ale Pana to nie interesuje, a powinno Pana zacząć interesować, a nie tylko bzdury wygadywać, bo jeżeli Pan nie zna faktów to proszę w przestrzeń publiczną nie przekazywać informacji niesprawdzonych. Natomiast jeżeli chodzi o GOK, to Szanowni Państwo Gmina przekazuje ogromne środki, bo nasz budżet jest bardzo mały, mamy bardzo dużo potrzeb, nasza gmina jest biedna, bo jest gminą rolniczą i Pani Dyrektor do Państwa przychodziła, że jej zabraknie tych środków, więc tutaj Pan z „Góry Ślimaka” nie sponsoruje budżetu Gminnego Ośrodka Kultury, chyba wręcz odwrotnie wykorzystuje dla swoich celów, bo ta kwota 65 zł i jeszcze inne opłaty za te kuligi i pracowników którzy stoją przy grillu, którzy robią zdjęcia Panu. No tak Pan mówi o tej popularności, tylko z tej Pana popularności mieszkańcy nie będą mieli dróg, nie będą mieli wody,
nie będą mieli zabranych odpadów, nie będą mieli dzieci dowiezionych do szkoły, nie będzie funduszu sołeckiego, o którym Pan mówił. Właśnie wszystkich tych rzeczy nie będzie, nie będzie świetlic, nie będzie niczego, więc dlatego z tej góry i z Pana popularności tego nie będzie, pieniądze do budżetu nie wpływają. Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo, Drodzy Mieszkańcy ja nie zabraniam wizyt na „Górze Ślimaka”, może Pan prowadzić prywatną działalność tak jak każdy jeden mieszkaniec. Niech Pan sobie tą działalność prowadzi tylko na własny koszt i rozrachunek, proszę nie wykorzystywać Gminnego Ośrodka Kultury i jego pracowników.

 

Radny Pan Krzysztof Mroczkowski: Ja tylko powiem, że niebawem będzie absolutorium udzielone
i wtedy zobaczymy, czy będzie, czy nie będzie, trzeba wszystko pozbierać do kupy i ocenić kto jak pracuje.

 

Przewodniczący Rady Gminy przypominam, że absolutorium będziemy udzielać za rok ubiegły.

 

Nie sugerujmy się tym rokiem, bo za rok będzie następny rok. 

 

Pani Wójt: Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo Radni, Drodzy Mieszkańcy. Ja rozumiem, że to jest szantaż, że albo robimy i prywatną działalność Pana radnego Mroczkowskiego wspieramy, albo ja z tego powodu nie dostanę absolutorium, więc jak nie dostanę z tego powodu absolutorium to trudno Panie radny naprawdę ja to przeżyję, bo wolę dla mieszkańców pracować, niż na Pana prywatną działalność.

 

Radna Pani Marta Stankiewicz: Szkoda słów, jak tu słyszę wszystkich radnych to aż mi się coś robi w sercu, bo ja też jestem radną i żadnych radnych nie obrażam. Panie Przewodniczący, Pani Wójt, Szanowni Państwo Radni. Pani Radna Mil ja się nie odniosłam, że to jest Pani droga do Pani pola, tylko Pani ma pole przy tej drodze, to jest co innego i to mieszkańcy Ostrówka w większości jeżdżą
i ja dla mieszkańców Ostrówka chcę tą drogę wysypać kamieniem, a Pani przekręca słowa, nie była Pani na sesji i proszę mi nie wtykać nieprawdziwych słów.

 

Pani radna następna i Pan radny. Panie radny jak ja mogę za budżetem głosować jak ja powiedziałam do Pani Wójt, że 10 tys. jest w budżecie, a Pani Wójt powiedziała, że to są wirtualne pieniądze to znaczy, że ich nie ma. To jak można głosować jak ten budżet cały czas się zmienia. I co się dowiedziałam, że Pani Skarbnik już odchodzi z gminy, także zobaczymy jak będzie z budżetem dalej. Następna sprawa Pani radna pieniądze na świetlice pozyskał były Wójt, Pani Wójt przedstawiła pismo, że rok odracza, bo nie poradziła z dokumentacją, nie wiedziała jak do tego dojść i ugryźć to
wszystko, a pozyskał wszystkie pieniądze były wójt i proszę mi nie wciskać ciemnoty, bo ja wiem co

 


ja mówię. Dziękuję Panu Przewodniczącemu, że mnie bronił na sesji, bo jak mnie sołtys obrażał, to Państwo radni nie zareagowali, nikt, śmieli się, Pani Wójt się śmiała, a kto z kim przystaje takim samym się staje, no niestety i to było bardzo przykre. Ja złożyłam pismo do gminy, skargę taką na Pana sołtysa, bo nie wyobrażam sobie, że na sesji co mieszkańcy oglądają, że do kobiety tak się odnosi mężczyzna, sołtys i obraża, przecież to jest wstyd. Jest dosłownie wstyd, a Państwo radni jakoś nie zareagowali i nie napisali w tych oświadczeniach wszystkich po kolei, bo ktoś napisał piękne słowa każdemu po kolei karteczkę, żeby przeczytać i obrażać Pana Przewodniczącego. Pan Przewodniczący zachował się normalnie jak człowiek. Ma swoje nerwy, swój szacunek do każdego i Pani Wójt nie ma wszędzie racji, a te kłamstwa co Pani wójt opowiada na sesji, przekręca, manipuluje, odwraca kota ogonem, przecież to wstyd dla gminy, ludzie wiedzą, mieszkańcy wiedzą, wszyscy wiedzą dookoła co się dzieje w naszej gminie.

 

Przecież to jest niedopuszczalne. Niedługo nie wiem, czy nie będziemy mieli nawet firmy do odbioru śmieci. To Wy się troszkę zastanówcie, jak nic nie wiecie, to nie obrażajcie radnych i Pana Przewodniczącego.

 

Radna Pani Iwona Szymańska: Pani radna po pierwsze mówiłam wyraźnie jak przeczytałam, każdy może dziękować komu uważa za stosowne, ze słowami takimi dokumenty nie dokumenty, niestety nie było dokumentów, były tylko na jedną świetlicę, a były trzy w jednym projekcie. Byłam
w pokoju osobiście usłyszałam słowa od byłego Pana pełniącego obowiązki wójta, który mi w oczy powiedział, że jeżeli on będzie wójtem świetlicę będę miała, jeżeli ona zostanie, świetlicy nie będzie
i niestety nie byłoby jej, więc nie wiem Pani radna czy ja wiem, czy nie wiem, ja takie słowa słyszałam i gdyby nie Pani Wójt dzisiaj by tych świetlic naprawdę nie było.

 

Radna Pani Anna Micek: Szanowni Państwo Radni, Panie Przewodniczący, Pani Wójt. Ja do Pani Stankiewicz. Pani też ostatnio miała napisane i czytała z kartki, a teraz nas oskarża, że my tak odczytujemy, i sms-y też Pani odbierała w czasie sesji, ale pomijając, to że Pani jest od początku negatywnie nastawiona i ciągle krzyczy, że Pani Wójt kłamie, to można było się już przyzwyczaić, ale zastanawiające jest to, czego Pani nie widzi co zostało zrobione przez okres dwóch lat: świetlice, drogi, zakup autobusu, zakup ciągnika, dla Pani to jest nic. Oczywiście zawsze oczekiwania są większe, każdy chciałby czegoś więcej, ale czy zdaje sobie Pani sprawę, jakim budżetem gmina dysponuje? Czemu kiedy pojawiają się sprawy dotyczące budżetu gminy Pani w głosowaniach nad uchwałą notorycznie i asekuracyjnie się wstrzymuje od głosu? A żądania ma Pani ogromne. Jako radna, jak każdy z nas dostaje Pani materiały na sesję i może Pani wskazać skąd wziąć pieniądze na jakiś cel. My pracując na posiedzeniach Komisji widzimy jak ciężko znaleźć wolne środki, a Pani
nie pofatygowała się na żadną komisję, żeby przyjść i posłuchać, bo może Pani uczestniczyć jako radna. Zapraszamy serdecznie, nikt Panią nie wygania.

 

Ostatnio krzyczała do nas Pani obudźcie się radni, Pani Marto proszę zastosować to u siebie
i przemyśleć, że rozwieszanie kartek na tablicach ogłoszeń to dziecinada. Jeśli widzi Pani zasługi Pana byłego pełniącego obowiązki wójta i chciałaby Pani podziękować, to proszę zaprosić tego Pana na otwarcie świetlic i razem z nim obejrzeć jak to wszystko wygląda. Zapewniam Panią, że u nas inna kultura i nikt nie będzie Panią wyganiał ze świetlicy, a Pani mentor będzie miał okazję się przekonać, jak udało się dokonać tej inwestycji, która rzekomo miała przepaść według Pani. To są rzeczy, które powinny cieszyć wszystkich mieszkańców, bo będą służyły mieszkańcom całej gminy.    

 

Wójt Gminy Pani Karpiuk: Pani radna, Pani się zacięła, bo tylko ciągle kłamie, kłamie, kłamie. Jak mówi Pani o kulturze to trzeba zacząć od siebie, to po pierwsze, a po drugie to jest znów  właśnie ta manipulacja, którą Pani robi, o tych pracownikach, o tych karach, a teraz o odpadach. Szanowni Państwo to pismo będzie widoczne w systemie i zostanie wyświetlone, gdzie dostaliśmy ze Starostwa Powiatowego w Hrubieszowie informację, że firma, która odbiera od nas odpady ma

 

niestety cofniętą koncesję na odbiór tych odpadów, więc to nie jest wina wójta jak zawsze Pani radna przekonuje, że oczywiście wszystko zło to jest oczywiście wina wójta, tylko niestety innych okoliczności, ale właśnie Pani zawsze wykorzystuje, Pani nie myśli o dobru mieszkańców tylko
o swojej prywacie, a ja mam do Pani pytanie, czy Pani już się rozliczyła z tych środków, które Pani brała za wynajem świetlicy w Mołodiatyczach od mieszkańców?, bo myślę, że powinna Pani.

 

Radna Pani Marta Stankiewicz: Mieszkańcy i Rada Sołecka powiedzieli, że pieniądze mają zostać

 

u mnie u sołtysa, a nie oddajemy Pani Wójt, bo Pani Wójt nie ma do tych pieniędzy prawa.

 


Pani Wójt: ja rozumiem, że ten budynek, to Pani dalej twierdzi, że to Pani własność.

 

Radna Pani Stankiewicz: tak.

 

Pani Wójt: to pytam się, co Pani zrobiła z tych pieniędzy i ile Pani posiada tych pieniążków, które brała Pani i jakim prawem Pani pobierała za wynajem świetlicy te pieniądze?  Proszę odpowiedzieć, bo to są publiczne pieniądze.

 

Radna Pani Stankiewicz: Pieniądze posiadam.

 

Wójt Gminy: To proszę powiedzieć ile.

 

Radna Pani Stankiewicz: Nie ważne ile. Mieszkańcy wiedzą ile.

 

Wójt Gminy: Ja chcę Państwu pokazać rachunki za energię elektryczną, które gmina opłaca około
4 tys. za dwa miesiące funkcjonowania świetlicy. Ja już nie mówię o innych rachunkach, które gmina musi opłacać, a Pani radna ma pieniądze, które powinny tak naprawdę trafić do gminy i pójść na opłaty, ale może właśnie to jest ta prywata o którą zawsze tak Pani walczy.

 

Radna Pani Teresa Kobylarz: Pani Wójt, Szanowni Radni. Ja chciałam zapytać o wieś Bogucice. Mówi Pani Wójt, wszyscy mówią, że świetlice są zrobione. Chciałam zapytać, kiedy będą położone płyty w Bogucicach, kiedy będzie oświetlenie, kiedy będzie chodnik, bo takie były wyborcze przyrzeczenia, bo w Bogucicach nic się nie dzieje przez dwa lata.

 

Pani Wójt: Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo Radni. Odnośnie Bogucic, to w tamtym roku
z funduszu sołeckiego, który jest też przychodem budżetu gminy Trzeszczany, bo te pieniążki to wpływają do budżetu została wyremontowana świetlica zgodnie z życzeniem mieszkańców. Mało tego za dwa miesiące w tym roku zapłaciliśmy za świetlicę w Bogucicach 3.400 zł za samą energię. To tylko za dwa miesiące. Teraz jeżeli Pani mówi o drogach o oświetleniu, oczywiście, drogi obietnica moja na całej gminie nie tylko w Bogucicach. Natomiast Pani jest radną, gdzie Pani chce budować chodniki przy drogach gminnych.

 

Radna Pani Kobylarz: było obiecane.

 

Wójt Gminy Pani Karpiuk: Gdzie Pani słyszała, że chodnik. To jest droga powiatowa. Jak Pani dobrze tak z Powiatem współpracuje, to proszę się zainteresować i myślę, że powinna Pani jako radna napisać pismo do Powiatu, żeby również wybudowali chodnik przy drodze powiatowej, ale to nie gmina buduje chodniki przy drodze powiatowej, natomiast jeśli chodzi o inne inwestycje
w Bogucicach to Pani radna od czego Pani jest, bierze również Pani dietę, proszę mi pomóc znaleźć pieniądze w tym budżecie, przekonać innych radnych, żeby również u Pani w miejscowości były inwestycje, a nie tylko ma Pani żądania. To nie jest koncert życzeń, nasz koncert życzeń może być tylko w ramach naszego budżetu nic więcej.

 

Radna Pani Teresa Kobylarz: Nie miałam życzeń przez dwa lata i świetlica za prąd 3.400 zł to jak dobrze pamiętam, to 3.000 zł zostało z funduszu, który nie wykorzystaliśmy i to miało być dla wsi, dla Bogucic za światło, a fundusz sołecki istnieje już od 10 lat.

 

Pani Wójt: od dwóch lat realizujemy fundusz sołecki.

 

Radna Pani Teresa Kobylarz: fundusz sołecki nie powstał dwa lata temu.

 

Wójt Gminy Pani Karpiuk: Pani radna proszę się zainteresować, bo Pani nie wie nawet od kiedy funkcjonuje fundusz sołecki. Realizujemy teraz trzeci rok ten fundusz sołecki, więc na pewno nie od 10 lat. Musi być podjęta uchwała Rady Gminy, żeby był wyodrębniony fundusz i teraz właśnie realizujemy, wcześniejsze władze nie chciały, żeby mieszkańcy mogli decydować o tych środkach, bo woleli sami środkami zarządzać. Teraz mieszkańcy decydują, ale musicie mieć świadomość, że te około 400 tys. które zabieracie z budżetu to gmina ich nie ma, więc proszę mądrze zarządzać tymi środkami i później tutaj nie mówić, że ja chcę drogi, ja chcę oświetlenia, bo pytam się z czego, to proszę mi znaleźć. Pani też jest radną, to Pani głosuje projekt budżetu, ja go tylko realizuję.

 

Radna Pani Teresa Kobylarz: Kiedy będzie trawa koszona.

 

Pani Wójt: Szanowni Państwo, Pani Radna i Pani Sołtys. Fundusz sołecki został u Pani zrealizowany, gdzie została zakupiona nowa kosiarka, to co ona robi, u kogo podwórko kosi?

 

Radna Pani Teresa Kobylarz: nie ma benzyny.

 

Wójt Gminy Pani Karpiuk: Pani radna to trzeba było sobie zabezpieczyć w funduszu sołeckim, tak

 

jak zrobił Pan radny z Zadębiec.

 

Radny Pan Krzysztof Mroczkowski: Chciałem się odnieść, bo Pani Wójt mówiła prywata. Pani Wójt ja promuję „Górę Ślimaka”, reklamuję gminę. Z tego co wiem, żadna osoba, ta która była na tej

górze, była bardzo zadowolona, nawet w piątek byli zadowoleni, że bardzo gościnni to zrobiliśmy razem ze swoim KGW, które bardzo chwalę, bo są bardzo pomocni i tutaj swojej firmy
nie reklamuję. Ja tutaj nie będę mówił, kto reklamuje swoją firmę, nie chcę mówić dosłownie kto reklamuje swoją firmę w budynkach gminnych, na imprezach gminnych i Pani Wójt to na Facebooku  udostępnia tą firmę.

 

Porobię Pani zrzuty i pokażę, też potrafię takie rzeczy robić i pokazać. „Góra Ślimaka” nie jest moją prywatną firmą, nie, niestety. Ja tutaj bardzo dużo wspomagam mieszkańców, no i szkoły są zadowolone, trochę mnie dziwi, że nasze szkoły nie przyjeżdżają, nie wiem dlaczego, domyślam się, ale nie wiem dlaczego i tutaj temat koszenia, nie wiem, czy Pani Wójt pamięta, jak Pani Wójt mówiła, że prosiłem o koszenie trawy w szkole nie raz, jeszcze nie mieliśmy kosiarki i pracownicy przejechali, wykosili trawę, ale tutaj boisko przy świetlicy i tam dalej nie było wykoszone. Pani mówiła, że to nie są tereny gminy, to są tereny wspólnoty wiejskiej, także kosiarka została kupiona
z funduszu sołeckiego i będzie służyć wsi, będziemy kosić tereny wiejskie, a gmina ma swoich pracowników, ma pieniądze na paliwo itd. to może kosić tereny gminne.

 

Przewodniczący Rady Gminy: Chcemy słuchać? Musiałbym złożyć wniosek i zakończyć. Jeżeli zakończę, bo to takie słabe bo to sesja nadzwyczajna, to na zwykłą sesję to by było, tutaj plan ogólny, mieliśmy ważne rzeczy troszkę nad tym się pochyliliśmy.

 

Wójt Gminy Pani Karpiuk: Panie Przewodniczący, Państwo Radni. Tutaj niestety Pan radny się myli kosiarka za 5 tys. kupiona z funduszu sołeckiego i przekazana dla mieszkańców może kosić właśnie teren gdzie jest umiejscowiona szkoła, bo to jest teren gminy. Natomiast teren prywatny należący do Wspólnoty, czyli składający się z osób prywatnych gdzie zawiązana była Wspólnota niestety kosiarka nie może kosić, i nie może kosić „Góry Ślimaka” Panie radny,  niestety. Pana interpretacja jest inna, Pan zawsze wie lepiej, a jeżeli ktoś nie podziela Pana zdania, to jest oczywiście atakowany
i negatywnie odbierany. Pan nie przyjmuje pewnych elementów, które niestety nie zależą ani od Wójta, ani od Pana, tylko wynikają z przepisów prawa i czy Panu się podoba, czy mi się podoba to nie ma znaczenia, tak mówią przepisy prawa i Pan się musi z tym pogodzić, może Pan na mnie składać skargę, bo Szanowni Państwo Pan radny złożył na mnie skargę za fundusz sołecki, za tablice, ale właśnie chciałam Panu powiedzieć Panie sołtysie, że już niebawem będzie Pan mógł mieszkańcom przekazać dobrą wiadomość, że będą mieli ustawione znaki, tylko trzeba, żeby Pan sołtys zwołał zebranie sołeckie i zmienił przeznaczenie funduszu sołeckiego, ponieważ to na co zostało przeznaczone 1000 zł., czyli na malowanie ogrodzenia przy świetlicy nie może być zrealizowane ze względu na to, że to jest należąca do Wspólnoty nieruchomość, a za to będzie  można to przeznaczyć na słupki na znaki drogowe, więc tutaj już teraz Pan sołtys ma narzędzie do tego, żeby te znaki dla bezpieczeństwa mieszkańców były ustawione. Myślę, że mieszkańcy również zechcą przeznaczyć te środki 1000 zł na zakup tych słupków i będą mieli ustawione te znaki, więc również szukamy dla Pana mimo, że Pan nie wyraża tej dobrej woli i chęci z nami współpracy, szukamy rozwiązania, żeby jednak znaleźć te pieniądze, żeby można było mieszkańcom pomóc,
a skarga, to ja rozumiem, że Pan tutaj jeżeli się tylko z Panem nie zgadza to od razu jest napisana skarga, żeby w jakiś sposób dotknąć kogoś, mimo, że się stara.

 

Radny Pan Mroczkowski: Czy Komisja już jakąś decyzję podjęła?

 

Pani Wójt: Szanowni Państwo. Ja nie mam takiej wiedzy jak Pan Przewodniczący, czy Pani radna Stankiewicz o wyrokach Sądu, o decyzjach Komisji. Komisja jak będzie to podejmie decyzję i wtedy
będę wiedziała, natomiast teraz na zaś ja nie mam tej wiedzy, więc proszę nie oczekiwać, żebym wróżyła z fusów. Natomiast ja mówię, że nieładnie składać skargi, a trzeba rozmawiać
i merytorycznie, bo pieniążków w naszym budżecie Pan wie chyba ile, bo Pan jest radnym
i powinien Pan wspólnie z nami ten budżet tak przeanalizować, żeby właśnie te środki znaleźć. Skoro Pan nie chciał tego zrobić, to ja dołożyłam starań, żeby właśnie na te znaki dla Pana tak jak obiecywałam na ostatniej sesji, żeby te pieniążki znaleźć i właśnie już teraz przedstawiłam Panu co

 

musi Pan tylko zrobić, żebyśmy mogli dokonać zakupu.

 

Przewodniczący Rady Gminy: Fundusz sołecki przyjmowaliśmy w uchwale. Ja się dziwię, że na

 

początku weryfikacji nikt tego nie odrzucił dopiero teraz.   

 

Radny Pan Krzysztof Mroczkowski: To był fundusz z 2025 r. i tutaj Wójt ma 7 dni od daty otrzymania wniosku na sprawdzenie go pod względem formalnym, uzasadnienie, zgodność

z zadaniami własnymi gminy, koszty, poinformowanie sołtysa o ewentualnym odrzuceniu, gdzie ja nic nie dostałem. Także 7 dni ma Wójt, 7 dni ma sołtys na odpowiedź od decyzji. 30 dni ma Rada Gminy i termin jest do 30 września, ostateczny termin. Jeśli wniosek był poprawny został uwzględniony w projekcie budżetu gminy i to wszystko się wydarzyło także teraz mi Pani zarzuca coś? Pani Wójt są terminy. Pani pilnuje terminów co do pism, że trzeba pisma w terminie  odpisywać, to proszę pilnować tych terminów. Ja się pilnuję terminów. Kosiarka jest kupiona oczywiście, mamy zabezpieczone pieniądze na paliwo, ale jeszcze nie wiemy, czy możemy wykorzystać to, czy nie możemy wykorzystać, a koło „Góry Ślimaka” Pani Wójt to ja nie koszę kosiarką z funduszu sołeckiego, nawet dzisiaj pokażę Pani jak koszę trawę, ale nie z funduszu sołeckiego. Może Pani przysłać pracowników, mogą porobić zdjęcia, mogą opisać itd.        

 

Sekretarz Gminy: Poprosiłam o głos, ponieważ zorientowałam się już od dłuższego czasu, że kwestia wydatkowania środków z funduszu sołeckiego terenów wspólnotowych jest rzeczywiście tematem spornym i zabiorę Państwu chwilę czasu, ale myślę, że ta odpowiedź będzie wyczerpująca i raz na zawsze rozwieje wszelkie wątpliwości. W niedalekim czasie poprosiłam o opinię prawną radcę, który obsługuje nasz urząd o opinie w tym zakresie. Nie ukrywam, że również w latach poprzednich miałam doczynienia i z funduszami sołeckimi, ale również i z kwestią funkcjonowania wspólnot wiejskich. Znalazłam również aktualną opinię RIO, która do tego się również odnosi. Pozwolicie Państwo, że zacytuję i opinie prawną jeżeli będziecie Państwo zainteresowani i również opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej w Kielcach, ale przypominam że wszystkie opinie wydawane przez jakiekolwiek organy Regionalnej Izby Obrachunkowej na terenie całego kraju obowiązują na terenie całego kraju i nie znaczy to, że opinia z Kielc nie obowiązuje Trzeszczan.

 

Szanowni Państwo zapytałam Pana Mecenasa o opinię prawną o finansowanie ze środków funduszu sołeckiego wszelkich przedsięwzięć, które są realizowane na gruntach Wspólnoty wiejskiej, bo to jest bardzo kontrowersyjny temat. Często Państwo nie mając doświadczenia, nie ubliżam tutaj nikomu nie mając doświadczenia w tych sprawach, czy też w aspektach prawnych, nie rozumiecie pewnych mechanizmów, które z tym się wiążą, więc Pan Mecenas uprzejmie wyjaśnia.

 

Niniejsza opinia prawna dotyczy oceny zgodności z prawem wydatkowania środków z funduszu sołeckiego na realizację przedsięwzięć, które często sołectwa lokalizują na gruntach stanowiących wspólnotę gruntową wsi ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji, której wspólnota ta nie posiada powołanej spółki zarządzającej, a tak ma to miejsce na terenie gminy Trzeszczany, a tym samym
nie dysponuje podmiotem zdolnym do zawarcia umowy z gminą. Szanowni Państwo ustawa
o finansach publicznych, ustawa o samorządzie gminnym jednoznacznie mówi w jaki sposób możemy wydatkować pewne środki i na co możemy wydatkować pewne środki. Jeśli chodzi o stan faktyczny w praktyce funkcjonowanie funduszu sołeckiego jest określane podczas oczywiście zebrań wiejskich tak to określa tutaj Pan Mecenas, kiedy Państwo Rady Sołeckie, Mieszkańcy, Sołtysi zgłaszają niekiedy przedsięwzięcia, które są zlokalizowane lub też pewne zadania, które są zlokalizowane, związane z gruntami, nieruchomościami wchodzącymi w skład wspólnoty gruntowej. Problem prawny powstaje wtedy, gdy gmina nie posiada do tych nieruchomości żadnego tytułu prawnego, ani prawa własności, ani ograniczonego prawa rzeczowego, ani też prawa obligacyjnego tzn. wynikającego z jakiejkolwiek umowy użyczenia, dzierżawy. Sytuacja podlega dodatkowemu skomplikowaniu, gdy wspólnota gruntowa nie powołała spółki do sprawowania zarządu, czyli nikt tej spółki nie reprezentuje. Pan Mecenas wskazuje na wiele aktów prawnych mam tu na myśli fundusz sołecki, ustawę o finansach publicznych, ustawę o samorządzie gminnym,
o zagospodarowaniu wspólnot, które się zmieniły bardzo znacząco w ostatnich czasach, o ustawie
o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, bo Szanowni Państwo, Panią Wójt również obowiązuje taka ustawa o Regionalnych Izbach Obrachunkowych, o gospodarce nieruchomościami i również to przywołane przeze mnie stanowisko Regionalnej Izby Obrachunkowej w Kielcach. Szanowni Państwo pod względem prawnym fundusz sołecki to środki
finansowe, które są wyodrębnione z budżetu gminy, czyli stanowią środki, które powinny służyć poprawie życia mieszkańców. Fundusz sołecki musi podlegać takim samym rygorom i takim samym
przepisom prawnym czyli ustawie o finansach publicznych jak podlegają zwyczajne środki
w budżecie gminy. Szanowni Państwo nikt z budżetu gminy nie wydatkuje środków na tzw. prawo
i lewo bez pewnych zasad, które nas obowiązują. To dotyczy również funduszu sołeckiego. Zgodnie

z art. 2 ust. 6 ustawy o funduszu sołeckim wynika, że przedsięwzięcia wskazane przez mieszkańców konkretnego sołectwa do sfinansowania funduszu muszą odpowiadać warunkom i wymogom formalnym, które zostały określone w funduszu sołeckim i w art. 7 ustawy o samorządzie gminnym.

 

Fundusz sołecki nie jest funduszem celowym, w rozumieniu ustawy o finansach publicznych lecz wyodrębnioną częścią budżetu gminy. Co to oznacza? Oznacza, to że musi być wydatkowany właściwie, czyli wydatkowanie na dane przedsięwzięcia, musi spełnić właśnie te zasady stawiane wydatkom publicznym. Kluczową zasadą to o czym Państwu mówiłam jest ta opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej, która stwierdza jednoznacznie w swoim rozstrzygnięciu z listopada 2025 r., że  gmina może inwestować swoje środki budżetowe tylko w swoje nieruchomości. To jest jasna zasada, która wynika z ustawy o finansach publicznych. Zgodnie z art. 216 ust. 2 pkt 1 ustawy o finansach wydatki z budżetu są przeznaczone na realizację zadań określonych w odrębnych przepisach,
a w szczególności na zadania własne w tym zadania związane z zaspokajaniem zbiorowych potrzeb mieszkańców jednakże Regionalna Izba podkreśla, że z punktu widzenia legalności dokonywania wydatków nie jest wystarczające stwierdzenie powiązanie między wydatkiem a realizacją jednego
z zadań przypisanych gminie, ponieważ każdy wydatek ze środków publicznych musi być dokonany tylko na podstawie konkretnego tytułu prawnego. Więc tak jak mówię, ten wymóg nabiera szczególnej uwagi przy inwestycjach na gruntach nie stanowiących własności gminy. RIO jednoznacznie mówi, że umowa zawarta z właścicielem gruntu powinna należycie zabezpieczać interes majątkowy gminy, a w przypadku wspólnot, które się nie zawiązały, nie ma z kim takiej umowy zawiązać. Podsumowując, dopuszczalne jest prowadzenie inwestycji finansowanej ze środków publicznych na gruncie cudzym, jednakże wyłącznie pod warunkiem posiadania przez gminę tytułu prawnego jak mecenas określił rzeczowego lub co najmniej obligacyjnego czyli tzw. umowy użyczenia, dzierżawy, służebności, która należycie zabezpieczy interes majątkowy gminy na odpowiednio długi czas. Ten charakter prawny mienia wspólnot gruntowych, który w związku
z niezawiązaniem się wspólnoty niestety jest dyskusyjny i kłóci się z zapisami przywołanych przeze mnie artykułów i wskazanych ustaw. Osoby uprawnione do udziału we wspólnocie (to wynika
z ustawy o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych) powinny utworzyć spółkę do sprawowania zarządu nad wspólnotą i do właściwego zagospodarowania gruntów wchodzących w skład tej wspólnoty. Bardzo żałujemy, że takie wspólnoty się nie zawiązały, bo nie tylko w Trzeszczanach jest tak wiele gruntów, które można by było wykorzystać na cele właśnie poprawy życia mieszkańców, ale niestety brakuje nam uregulowania prawnego. Dlatego jak Pan Mecenas wskazuje w Gminie Trzeszczany, podobnie jak w wielu gminach zdarzają się przypadki gdzie wspólnoty gruntowe funkcjonują w stanie bez faktycznej bezczynności, czyli uprawnieni nie powołali spółki zarządczej
i gmina nie ma możliwości tutaj zastąpienia tego braku reprezentacji wspólnoty w jakiś inny sposób, bez naruszenia podstawy prawnej. Skutki są jednoznaczne dla gminy, dla Pani Wójt jako reprezentanta gminy, organu wykonawczego ta realizacja wydatków z funduszu sołeckiego na nieruchomość gdzie nie posiada gmina prawa do tego tytułu prawnego powoduje trzy konsekwencje: naruszenie dyscypliny finansów publicznych, utraty prawa do zwrotu kosztów z budżetu, ale też możliwości kwestionowania uchwały budżetowej przez regionalną izbę, więc oceną prawną również Pana Mecenasa i Regionalnej Izby Obrachunkowej i wszystkich możliwych aktów, które to regulują poddaję Państwu pod rozwagę,
przy kolejnych latach budżetowych kiedy będą te fundusze dzielone na naprawdę bardzo poważne pochylenie się nad tematem, nad wydatkowaniem środków nawet biorąc pod uwagę te tablice
o których rozmawiamy bardzo długo. To po stronie wnioskodawcy leży obowiązek, żeby wniosek był złożony kompletny, począwszy od samego wniosku, pomysłu i podzielenia tej kwoty, która przynależy danemu sołectwu po również zgody od mieszkańców np. na lokalizację takiej tablicy na prywatnym gruncie. Ja daje to Państwo pod rozwagę jako urzędnik, jako osoba bezstronna i tutaj
nie ma z czym Szanowni Państwo dyskutować. Ja poprosiłam Pana Mecenasa o opinię prawną. On
też nie stoi w niczyim imieniu, w niczyim interesie, po prostu ja zwracam Państwu uwagę na

 

podstawy prawne, które nas obowiązują.

 

Przewodniczący Rady Gminy: Panie Krzysztofie włożył Pan kij w mrowisko, ale to dobrze, bo przy okazji wiemy, co u nas jest nieuporządkowane, gdzie do tej pory taka rzecz istniała, co sołtys mógł
o tym wiedzieć, czy był przeszkolony, czy mógł zagłosować, tutaj musi być przeszkolony, musimy te

sprawy ustalić, żeby nie było błędów, bo tak jak mówiłem wcześniej to zostało odrzucone dopiero teraz.

 

Radny Pan Krzysztof Mroczkowski: Odniosę się do mego funduszu sołeckiego, to pieniądze
z funduszu sołeckiego mogą sfinansować projekty OSP, budowę remont, a także zakup sprzętu
i umundurowania. Te pieniądze zostały przeznaczone na straż i budynki, ziemie są wspólnoty wiejskiej, budynki nie są wspólnoty wiejskiej, wiem, że obiekty garaż typu świetlica to gmina tym się opiekuje, płaci za prąd, ja nie jestem w stanie powiedzieć czyje to są obiekty, Pani Wójt skoro
o tym wiedziała, to była Pani obecna na zebraniach, to mogła Pani podpowiedzieć o tym.   

 

Przewodniczący Rady Gminy: Proszę się przygotować, Pan to wyjaśni, mamy na to czas,
nie strzelajmy w ciemno, bo to nic z tego nie wyniknie.

 

Radny Pan Mroczkowski: To nie jest strzelanie Panie Przewodniczący, bo to było przeznaczone na straż.

 

Przewodniczący Rady Gminy: Pan się upewni co w takim wypadku jak stoi na takim gruncie.

 

Radny Pan Mroczkowski: RIO mi nic nie zarzuciło.

 

Przewodniczący Rady: RIO zadzwoni, powie proszę to poprawić albo zmienić. 

 

Radny Pan Krzysztof Mroczkowski: Możemy skierować wniosek do Sądu Administracyjnego jak zrobił to poprzedni Wójt, wtedy będziemy mieli jasność kto ma rację. Jestem za tym.

 

Przewodniczący Rady Gminy: Tak ma Pan prawo robić co Pan uważa za stosowne.

 

Wójt Gminy Pani Aneta Karpiuk: Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo Radni. Rozumiem, że żadna argumentacja do Pana radnego nie trafia, natomiast ja jestem dopiero dwa lata wójtem
i nie jestem w stanie o wszelkich zaszłościach które odziedziczyliśmy wiedzieć, natomiast pracownik, tak Pan radny tutaj występował w imieniu poszkodowanych pracowników właśnie pracownik na etapie weryfikacji popełnił błąd, nie zauważył tego, nie zweryfikował tego dobrze
i dopiero jak Pan Przewodniczący mówi Pan jak zaczął tą sprawę drążyć, to ja wtedy zweryfikowałam ten temat. Wójt nie jest w stanie weryfikować wszystkich spraw i załatwiać wszystkie sprawy, od tego są pracownicy, którzy również biorą wynagrodzenie Szanowni Państwo, bo za darmo nie pracują, także mają odpowiedzialność bez względu na to, czy ktoś się zmienia bo np. nie radzi sobie, bo praca w administracji to nie jest łatwa praca, trzeba posługiwać się przepisami,
nie każdy nadaje się do pracy w administracji w gąszczu dzisiejszych przepisów prawnych, natomiast nie zmienia to faktu, że Pan jak zwykle choćby nie wiem co, to będzie Pan wójta oskarżał, bo Pan jako radny nie przyswaja do siebie żadnych argumentów, tylko krzykiem i taką agresją właśnie Pan chce wyegzekwować pewne rzeczy, które niestety nie są niemożliwe, więc dlatego jak zweryfikowaliśmy, to się okazało, że niestety stan prawny jest taki, a nie inny, no to niestety
w momencie powzięcia wiedzy o tym nie możemy zrealizować w tym zakresie tego funduszu sołeckiego i tutaj znalazły się pieniążki na te słupki, które posłużą do tego, żeby te znaki umieścić.

 

To nie trzeba stosować pisma do Sądu, Pan jest dobry w pisaniu skarg i różnych donosów, więc proszę bardzo może Pan wystosować pismo, przecież nikt Panu nie broni, tylko proszę nie przerywać i trochę kultury. Ja tylko apeluję, bo rozmawiamy o tym, żeby mieszkańcy mieli zagwarantowane jak Pan pisał w tej skardze na mnie, że Pan dba o bezpieczeństwo mieszkańców, więc ja apeluję do Pana, żeby Pan zwołał zebranie sołeckie i te 1.000 zł przeznaczył na ten rok w funduszu sołeckim na zakup słupków, które posłużą do zamontowania tablic adresowych.

 

Radny Pan Mroczkowski: Mieszkańcy zdecydują na co przeznaczyć środki.

 

Wójt Gminy Pani Karpiuk: Więc ja dlatego apeluję do mieszkańców, że mam nadzieję, że również zechcą na ten cel przeznaczyć te pieniądze. Prosiłabym, żeby Pan nie przerywał. Jeżeli chodzi
o koszenie trawy to jeżeli gmina zakupiła z funduszu sołeckiego kosiarkę za 5 tys. i mamy zabezpieczone, bo również mieszkańcy zabezpieczyli na koszenie tej trawy przy szkole w Zadębcach

 

to myślę, że Pan jako sołtys i społecznik, bo tak Pan tutaj się określa, który w tamtym roku za samo

 

inkaso z podatków wziął ponad 6 tys. dzięki tylko temu, że Pan jest sołtysem, to myślę, że społecznie

 

w tak komfortowych warunkach wykosi tą trawę tym luksusowym sprzętem, które zakupiliśmy, bo

 

nasi pracownicy mają bardzo stare kosiarki.

 

Jeżeli chodzi o koszenie trawy na „Górze Ślimaka” to naprawdę mnie nie interesuje co Pan prywatnie w wolnym czasie robi.

 

Wiceprzewodnicząca Rady Gminy: Panie Przewodniczący, Pani Wójt, Państwo Radni. Miałam

 


również przygotowany apel, miałam nie czytać bo się powielają słowa, a dlaczego się powielają, bo jedna sytuacja, która wydarzyła się na ostatniej sesji, nie możemy nic opisać innego niż, to samo, ale najpierw się odniosę do Pana radnego Mroczkowskiego. Pan mówił Pani Wójt, że promuje jakąś firmę, ja wiem dokładnie, że Pan mówi o mnie.

 

Radny Pan Mroczkowski: Usłyszała to Pani?

 

Wiceprzewodnicząca Rady Gminy: Panie Mroczkowski ja doskonale wiem.

 

Przewodniczący Rady Gminy: Daj Pan powiedzieć, niech sobie powie Pani radna, zaraz będziemy wyjaśniać, mamy czas.

 

Wiceprzewodnicząca Rady: Panie Przewodniczący „sobie powie”. Każdy ma prawo głosu, każdy
z nas jako radny ma pojedynczy głos, troszeczkę takiej kultury, nieprzerywania, bo ja czekałam odpowiednio na swój głos. Panie radny żadnych korzyści nie miałam z tego, że postawiłam dla mieszkańców dmuchańca, czy postawiłam fotobudkę, wręcz przeciwnie robiłam to dla mieszkańców, bo jak dobrze Pan pamięta jako radni składaliśmy się na zrobienie pikniku i żeby tanim sumptem takie pikniki właśnie dla mieszkańców bez żadnych korzyści zrobić, to złożyliśmy się.

 

Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo Radni. Ja również chciałabym odnieść się do przebiegu ostatniej sesji, ponieważ to co miało na niej miejsce budzi poważny niepokój i mówiąc wprost
nie powinno się wydarzyć. Panie Przewodniczący na Panu spoczywa szczególna odpowiedzialność za prowadzenie obrad w sposób bezstronny, spokojny i zgodny z zasadami kultury.

 

Niestety w mojej ocenie tej bezstronności zabrakło. Nie wszyscy mieli równą możliwość wypowiedzi a decyzje o przerywaniu wypowiedzi sprawiły wrażenie wybiórczych. Dodatkowo niektóre sformułowania, które padły odnosząc się do tego kto jest na czyjej ulicy, czy kto jest tu gościem były nieodpowiednie i nie przystają do powagi tej funkcji. Chciałabym podkreślić, że Pan jako Przewodniczący jest naszym głosem organizacyjnym, ale nie decyduje Pan za nas. Każdy radny ma swój mandat, swój jeden głos i prawo do jego swobodnego wyrażania. Rolą Przewodniczącego jest prawo to chronić, a nie ograniczać. Zwracam się również do radnych, którzy podczas tej sesji podnosili głos, przerywali, zakłócali obrady. Takie zachowanie nie jest do przyjęcia, krzyki i emocje
i wzajemne ataki nie mają nic wspólnego z merytoryczną debatą. Jeśli istnieją spory, czy nieporozumienia mamy wiele możliwości, by je wyjaśniać w urzędzie na komisji, na spotkaniach roboczych czy w rozmowie. Sesja Rady Gminy nie jest miejscem na pokaz siły, tylko na rzeczową dyskusję. Jesteśmy tu po to, by reprezentować mieszkańców i ich potrzeby, problemy ale też oczekiwania wobec nas jako radnych. Te oczekiwania są proste i jasne: kultura, szacunek
i odpowiedzialność. Po ostatniej sesji odbyło się wiele rozmów i odebrałam liczne telefony, mieszkańcy byli zbulwersowani tym co zobaczyli, trudno się temu dziwić, to nie był obraz poważnej debaty samorządowej tylko chaos, który nie przystoi tej instytucji. Podkreślę również, że
nie powinniśmy odnosić się do plotek, domysłów, czy do tego, co ktoś gdzieś powiedział. Szanowni Państwo szacunek musi działać w obie strony, nie może być tak, że jedni oczekują szacunku, a sami go nie okazują. Chciałabym też zwrócić uwagę na ton wypowiedzi na ciągłe podkreślanie: „ja zrobiłem”, „ja potrafię”, „ja wiem”. W samorządzie nie chodzi o „ja”, jesteśmy tu jako wspólnota „my”. Każdy z nas wnosi coś od siebie i każdy chciałby zrobić coś dla dobra swojej miejscowości. Na zakończenie chcę powiedzieć, że oczekuję, żeby kolejne sesje były prowadzone w sposób spokojny, obiektywny, bez emocji, że emocje będą tonowane, a nie podsycane, że będziemy rozmawiać, a nie się przekrzykiwać bo tylko w takiej atmosferze jesteśmy w stanie zrobić coś dobrego dla naszej gminy i dla jej mieszkańców. Dlatego tutaj się odniosę, że właśnie na tej sesji znowu brakuje tej kultury i wzajemne jest przekrzykiwanie, bo jeżeli ktoś ma prawo głosu i chce coś powiedzieć, to jest ten głos odbierany i wyśmiewany. Pan jako radny niedawno do mnie powiedział, że ja się uśmiechnęłam, a Pan jak ja czytam i mówię, to Pan się nie śmieje?

 

Przewodniczący Rady Gminy: Kończmy to, uśmiechy to nie jest przestępstwo, czy wykroczenie.

 

Wiceprzewodnicząca Rady Gminy: Nie przestępstwo Panie Przewodniczący, tylko jeżeli nam się

 

zwraca uwagę, no to też zwraca się wszystkim i Panie radny podkreślę po raz kolejny to, że ja postawiłam dmuchańca, czy fotobudkę, to nie ponosiłam żadnych korzyści majątkowych wręcz przeciwnie, nie miałam żadnych korzyści. Mało tego, tego mi Pan nie zabroni, bo jeżeli ktokolwiek, jakiekolwiek sołectwo, czy mieszkańcy proszą, żeby postawić, żeby oszczędzić pieniądze i żeby zrobić coś dla mieszkańców bo nie wszystko się wiąże tak jak Pani wójt pokazywała z zarabianiem,

 


bo ja nie stałam przy dmuchańcu i nie mówiłam dajcie mi 5 zł za zjechanie na nim.

 

Przewodniczący Rady Gminy: Mówimy o prywatnych sprawach, kończmy to.

 

Radny Pan Mroczkowski: powiedziałem tak?

 

Wiceprzewodnicząca Rady Gminy: że się reklamuję, że Pani Wójt udostępnia. Jeszcze zapytam Pana na stronie gminy udostępniała mnie?

 

Radny Pan Mroczkowski: Proszę poczytać czym są obiekty gminne.

 

Wiceprzewodnicząca Rady Gminy: Odniosę się do koszenia, bo właśnie w tym momencie, kiedy składałam fotobudkę w GOK-u w Nieledwi, z jednym z pracowników siedziałam i rozmawiałam po złożeniu, gdzie innych dwóch pracowników (mężczyzn) przyjechało i zaczęli się przebierać
w ubrania robocze bo powiedzieli, że jadą kosić trawę na „Górę Ślimaka”.    

 

Jeszcze jedno nikogo nie chcę atakować, nikogo nie obrażać, to co było na ostatniej sesji
nie powinno mieć miejsca i to jest jasne. Takie ciągłe podsycanie i takie ciągłe kiwanie, wszyscy są durniejsi, a ja jestem mądry, to do niczego dobrego nie prowadzi. I powiem tylko jedno, jestem daleka od bronienia sołtysa z Nieledwi, daleka i nie uważam, że zrobił dobrze, czy cokolwiek, ale Pani radna Stankiewicz, czy Pani słowa do niego cytuję: „zamknij mordę” , czy do Pani Wójt, że Pani jest tutaj radną, a Pani Wójt jest od wykonywania rozkazów, to Pani uważa, że taka debata
i taka rozmowa jest w porządku? Nie sądzę, dlatego tak jak powiedziałam, tak jak napisałam wzajemny szacunek, wzajemnie się nie obrażajmy. Nie musimy się zgadzać, ile nas tutaj jest, tyle jest osób, tyle jest zdań, ale przede wszystkim moi państwo kultura. Jak wymagamy od kogoś, wymagajmy od siebie. Tylko tyle i nic więcej i zróbmy to dla mieszkańców, bo rozmawiać, sprzeczać się możemy, ale w sposób kulturalny, nie obrażając, nie przerywając. Ja czekałam grzecznie na swoją wypowiedź, już powiedziałam, że miałam nie czytać bo powieliło się, ale troszeczkę nie tędy droga. Powtórzę po raz kolejny nie promowałam się, a jeżeli któryś z Państwa będzie miał potrzebę, dalej będę stawiała. I nie wstawiałam na Facebooku, że robiłam coś charytatywnie, czy prosiłam Panią Dyrektor żeby pisała, że to ja stawiałam, czy żeby głosiła, nie. Jeżeli napisała, to tylko sama z siebie i powtórzę po raz kolejny wtedy jak się składaliśmy robiliśmy to dla mieszkańców z własnych środków i od nikogo nie pobieraliśmy żadnych kosztów.

 

Przewodniczący Rady Gminy: Szanowni Państwo no cóż, nie mam statutu tutaj, żeby przeczytać,
nie chcę już iść do biura, bo dzisiaj wziąłem przez pomyłkę Statut, ale sołectwa, także nie będę się odnosił co ja sprawuję, komu mogę zabrać głos, czy mogę w ogóle zabrać głos, czy kogoś mogę poprawić, a mogę, z tego co wychodzi ze Statutu. Ja się do tego wystąpienia przygotuję, bo tutaj zostało to przygotowane dosyć jasno i wyraźnie, to miało wybrzmieć dzisiaj, więc wybrzmiało. Ja jak kogoś obraziłem to przepraszam, ale Szanowni Państwo powiem jedno co mi się nie podoba. Ja nikomu nie sprawdzałem co ma na świadectwie, czy podstawowe wykształcenie, że jesteś niedouczony- tak nie mogłem powiedzieć, bo nawet mnie to nie interesuje. Jeżeli coś się powie w twardych rozmowach, bo często Szanowni Państwo zostałem wykorzystany, ale o tym
nie będę mówił, bo każdemu też mógłbym łatkę przyłożyć, pytam po co? Nas tutaj mieszkańcy oglądają. Zacznijmy od Pana sołtysa, który nijak wystąpił, widziałem reakcję mieszkańców, musiałem zareagować, podejść by mieć z nim kontakt, ale to nie była przemoc słowna, itd. Chciałem  do Pani Wójt też się zwrócić, jest Pani na mojej ulicy powiedziałem, że zachowujmy się tutaj. Jestem na tej ulicy codziennie i co się stało, to jest takie obrażenie, trzeba mieć troszkę grubą skórę, bo na takie rzeczy może nie ma miejsca to Panią przepraszam, przepraszam bardzo, jestem chamem, skoro jestem i osądzają mnie tutaj mieszkańcy, że są wzruszeni, no to się zawiedli na mnie. Oni mnie ocenią to jest najważniejsze, czy mnie, czy was. Ja nie chodzę, nie namawiam. Mamy tutaj lekarza sprawę załatwić, a tu dzisiaj taka ustawka była Szanowni Państwo. Hipokryzja, dyletanctwo, proszę
nie przepisywać swoich pewnych cech na moją osobę, bo naprawdę ja w tej gminie nie chcę źle. Już nie chciałem startować, w wyborach, bo byłem umęczony pięcio i pół letnią kadencją, widzicie jestem taki jaki jestem. Wy macie pełną władzę jako cała Rada, nie zamkniecie mi gęby, bo ja sobie nie dam. Ja pracowałem ileś lat, ratowałem życie ludzkie, pomagałem, troszkę pracowałem, mam doświadczenie i wiem co to jest samorząd, bo nie raz się jeździło, możecie mnie cały czas wciskać ja się nie będę aż tak odnosił tylko przeczytam ten Statut i tyle, a resztę przejmuję i przepraszam Szanowni Państwo. Ale na pewno, to co było wydarzenie z Panem sołtysem, to nie mówicie, że to była przemoc, bo przemoc słowna była tak wedle tej Pani, poszedłem na tamto miejsce, przerwałem.

Ja odpowiadam za powagę sesji Szanowni Państwo. Jak coś się głośniej powie to słychać, ale nigdy nie krzyczę na Was, nie uwłaczam Wam tutaj w jakiś sposób. Jeszcze raz serdecznie przepraszam, czy są jeszcze jakieś pytania, ja zawsze pokornie wysłucham.

 

Radny Pan Krzysztof Mroczkowski: Ja chciałem zaprosić wszystkich radnych, sołtysów, pracowników gminy na piknik z okazji Dnia Dziecka, które organizuję 4 czerwca o godz. 16.00 

 

Przewodniczący Rady Gminy: Pani Wójt może ustalilibyśmy sesję, będzie w czerwcu sesja? By radni mogli się przygotować, by mogli wziąć wolne.

 

Wójt Gminy Pani Karpiuk: Panie Przewodniczący oczywiście sesja będzie w czerwcu.

 

Przewodniczący Rady Gminy: Przepraszam w maju jeszcze zwyczajna.

 

Pani Wójt: Tego jeszcze nie wiemy na ten moment Panie Przewodniczący. Po sesji ustalimy, czy będzie potrzeba i wtedy zdecydujemy. Na pewno jeżeli będzie taka potrzeba, to wtedy radni bardzo szybko taką informację dostaną i do Pana Przewodniczącego również ta informacja będzie skierowana.

 

Przewodniczący Rady Gminy: Niech to będzie, bo dzisiaj miałem takie telefony, sesja nadzwyczajna tak wygląda, że musimy zwołać w trybie, także ja się dostosowałem, żadnych problemów z mojej strony nie było. Pani Wójt ustaliła, ja to zrobiłem, bo ja jestem zawsze dostępny, zawsze o każdej porze. Jeżeli coś mówię dzwońcie do mnie, ja jestem dyspozycyjny, posiadam taki stan ani inny
i w takim stanie jestem dostępny. Bardzo dziękuję, nie była burzliwa sesja, możemy sobie porozmawiać, publiczność obserwuje, notuje, ale tutaj nie będziemy się przepychać, bo to sztuczne było, pośmiać się możemy, będziemy się spinać, czy nam to coś pomoże.

 

Radny Pan Krzysztof Mroczkowski: W opinii publicznej pogłoski są i tutaj mieszkańcy moi coś robią w świetlicach, na temat jakichś podsłuchów, nie wiem o co tu chodzi.

 

Przewodniczący Rady Gminy: Zostawmy to Panie Krzysztofie.

 

Radny Pan Mroczkowski: Także teraz nie wiem, czy może listę zrobimy kto ma klucze do jakich obiektów, żeby nie było później obiekcji, że to on, albo to on. Śmieję się z tego, bo to dla mnie jest śmieszne.

 

Przewodniczący Rady Gminy: Zostawmy to, bo jest wiele naprawdę poważnych rzeczy, że ja wolę
o tym nie mówić, a czego ma to ode mnie wychodzić. Nie wiem dlaczego jestem wybrany tym Przewodniczącym, że ja muszę wszystko wiedzieć. Skąd to przychodzi, skąd ludzie wiedzą o tym.

 

Ja przepraszam, że czasem coś się palnie, ale tak to krąży, ja bym jeszcze wiele rzeczy mówił, już zaczynam sprawdzać, czy to prawda, czy to prawda. 

 

Tutaj Pani Stanisława napisała, że zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Pozdrawiamy Panią Stanisławę. Święta prawda, więc wróćmy do tego, żeby nas zgoda zbudowała. My musimy dla gminy pracować, nie dla siebie kto ładniejszy, kto ważniejszy.

 

Wójt Gminy Pani Aneta Karpiuk: Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo. Panie radny
nie wchodźmy w kompetencje innych organów. Rada Gminy jest poważnym ciałem i nie powinna zajmować się ewentualnie plotkami tak to nazwę, tylko sprawdzonymi informacjami, więc powaga tej Rady nie powinna w ogóle dopuszczać, żeby takie tematy jeszcze nie sprawdzone, nieustalone
padały tutaj z ust radnych. Ja apeluję o nie głoszenie plotek, tylko faktów sprawdzonych, bo jesteście radnymi wybranymi przez mieszkańców, którzy oczekują rzetelnej informacji i prawdziwego przekazu i też powagi od Was jako radnych i tak samo to mówię do siebie. Nie przekazuję Wam jak tu Pani radna mówi kłamie, kłamie, bo to łatwo takie jedno słowo wykorzystywać tylko sprawdzone informacje, a bardzo jest to niepokojące jeżeli Wy jako radni robicie odwrotnie.

 

Przewodniczący Rady Gminy: Przepraszam, ale nie doczytałem tego sms-a do końca, ale tutaj ktoś

 

jest zawiedzony bardzo, tylko nie wiem na kim. Nie będę przedstawiał, bo będzie wiadomo o kogo chodzi. Szukajmy powagi, ja też to słyszałem w przestrzeni publicznej, ale nie chcę o tym mówić, bo czasem za dużo lepiej może nie mówić, czas pokaże wszystko.

 

Radny Pan Krzysztof Mroczkowski: Ja jestem poważny, tylko mieszkańcy chcą troszeczkę swobody i się obawiają. Nie to, że ja coś zmyślam, plotki jakieś sieję, tylko to słyszę jako sołtys i dlatego chciałem zapytać.

 

Pani Wójt: Panie Przewodniczący, ani Wójt, ani pracownicy, czy Państwo nie jesteście w stanie zapobiec jakimkolwiek sytuacjom, które mogą mieć znamię przestępstwa, więc dopóki nie zostanie ustalony, ewentualnie czy w ogóle zostanie ustalony i czy ktoś będzie miał jakiekolwiek zarzuty

i zostanie skazany, wtedy będziemy mogli mówić tutaj na tej sesji. Dopóki nie ma takiego faktu  proszę nie wychodzić przed szereg i nie wyprzedzać faktów.

 

Przewodniczący Rady Gminy: czy jeszcze ktoś chce o coś zapytać?

 

Pytań nie było.
                                                                   Do punktu 8-go

 

 

Po wyczerpaniu porządku obrad Przewodniczący Rady Gminy zamknął XXIV sesję nadzwyczajną Rady Gminy Trzeszczany IX kadencji.

  Protokołowała                                                                                     Przewodniczący   

 

                                                                                                                 Rady Gminy
…………………..
                                                                                                                   Marek Ryś

 

                                                            

 

 

Swiss Contribution

logoobserwatoriummale

Parafia w Trzeszczanach

ePUAP

PCZK Hrubieszów ostrzeżenia o zagrożeniach

Monitor Polski

Dziennik Ustaw

Powiat Hrubieszów

Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego

mikroporady.pl

Lubelskie

Informacyjna Agencja Samorządowa

https://internet.gov.pl/